Znacie to? Trening zimą. Widzicie tyle, ile rozświetla wam lampka na kierownicy. Wy jedziecie na ciężkim rowerze zimowym. Z kieszonki wyjmujecie twardy, zamarznięty baton, który popijacie zmrożonym izotonikiem. Jazda o tej porze roku nie należy do łatwych. Można ją jednak trochę ucywilizować, jeśli będzie można posilić się ciepłym napojem.
